Legendarni Shinobi
Jun.pl - darmowe fora

Siedziba Misjodawcza - "W Pogoni Za Szczęściem"

Haruyasu - 2010-03-01, 19:09
Temat postu: "W Pogoni Za Szczęściem"
"W POGONI ZA SZĘŚCIEM"

Misjodawca:
Nieznany
Cel Misji: Nieznany
Wynagrodzenie: Nieznane

Watatsu i Ayane bdzą was promienie słońca przebijające się przez okno co sprawiało ,żę spanie było nie możliwe. Dzień był piękny i pogodny idealna pogoda na trening ,dzień zapowiadał się pięknie więc postanowiliście nie leżeć już w łóżku tylko zrobić coś z sobą. Tego dnia czuliście ,że coś nastąpi ,że coś się zmieni. Wiele myśli kłębiło wam się w głowie a czas nieubłagalnie mijał aby nie tracić więcej czasu wypełniacie poranne obowiązki.

---------------------------------------------

///Opiszcie wasz poranek wasze emocje i napizcie co zamierzacie dzis robic XD//

-------------------------------------------

Haruyasu - 2010-03-01, 21:21

Szliście w swoją srone przedzierając się przez tłumy ludzi ,któzy prowadzili swoje szare monotonne życie bez celu. Czym jest takie życie? Czy warte jest poświęceń? To pewnie były by pytania któe gnębiły by dwójke shinobi pragnących wolności i swobody. W końcu każde z was dotarło do siedziby klanów wiadomo żadna z nich nie była jakoś specjalnie chroniona ludzie odzwyczaili się od zła któe jeszcze niedawno gnębiło cały świat. Było wcześnie rano więc wszyscy spali jedyne co musicie zrobic to dopełnić los który już na was czeka.

Haruyasu - 2010-03-04, 18:58

Oboje znaleźliście zwoje i nic nie tsało wam na przeszkodzie by dokończyć i zrealizowąc wasze cel w życiu najwidoczniej nikt z mieszkańców nie był przygotowany n a coś takiego bo w sumie od lat zło i przestępczość znikły przynajmniej tak twierdzono. Udaliście się w wybrane miejsca wydawać by się mogło ,że ludzie patrzyli na was krzywo czy aby napewno nik nie wie co zrobiliście a może tylko czekają na dogodnę okazję by was aresztować a może to strach przed tym co robicie wywołuje i was takie myślenie.

Haruyasu - 2010-03-06, 19:50

Kiedy Watatsu stanąłeś przed drzwiami pokoju w centrum wioski dobiegł cię donośny odgłos dzwonów które biły bardzo długo i głośno. Ludzie zaczeli się zbiegać do siedziby Kage pewni domyślili się ,że znikły zwoje. Macie niewiele czasu baardzo mało jeśli zostanie w to wmieszny odział ANBU napewno będziecie mieli poważne kłopoty.

Haruyasu - 2010-03-06, 21:12

Wyszliście z hotelu recepcjonista nic nie zauważył. Ludzie biegali po ulicy w chaosie kątem oka widać było jak shinoi z całej wioski przemieszczają się po dachach używając Shunshin no jutsu lecz jak narazie nie zwracali na was uwagi najwidoczniej kierowali się w strone głównej bramy. Po 5 minutach dzwony ucichły była to cisza przed burzą. Kiedy dotarliście pod mury nikogo nie było to chyba okazja lecz czy napewno?

Haruyasu - 2010-03-06, 22:36

Wszystko przebiegało zgodnie z planem gdyby nie to ,że gdy Watatsu zeskoczył wylądował zaraz na przeciw staruszka patrząc mu prosto w oczy. Staruch zmrużył oczy podrapał się po głowie po czym oznajmił cichym i ledwo zrozumiałym głosem:

-Czy to ty wnuczku?

Starzec wyglądał na spokojnego i chyba nic nie wiedział o zamieszaniu w wiosce.

Haruyasu - 2010-03-07, 16:54

Staruszek tylko się odwrócił patrząc jak odbiegacie bez słowa. Ale jeszcze nie czas na spokój czy też spokojną wędrówke pamiętajcie o tym ,że jeśli wmieszają w to ANBU to moga was migiem znaleźć i pozabijać. Biegliście przez mroczny las który z każdym przebytym metrem robił się coraz bardziej mroczniejszy. Z daleko dochodziły was odgłosy jedne były dziwne inne straszne. Po dłuższej drodze zaczęł was boleć nogi a zmęzenie dawało się we znaki. Jak do tej pory nie spotkało was nic nie pokojącego.

Haruyasu - 2010-03-07, 19:56

Idąc tak nagle waszym ocozm ukazał się shinobi był ubrany w czarny płaszcz z kapturem któy zasłaniał jego twarz. Mężczyzna zrobił krok do przodu znajdując się jakieś 2 metry od Watatsu po czym oznajmił powoli i stanowczo:

-Kim jestescie? I co tutaj robicie?

W jego głosie szło wyczuć nutke gniewu.

Haruyasu - 2010-03-08, 18:40

Mężczyzna lekko się zkrzywił słysząc ton Watatsu zapadło milczenie które po chwili przerwał znów jego głos kóry wciąż był spokojny i stanowczy tak jak by mężczyzna wogóle nie widział ,że Watatsu ma wyciągniętą broń. Mężczyzna zrobił kolejny krok i oznajmił:

-Nie mam zamiaru was zatrzymywać lecz przydało by się nauczyć cię odrobiny manier.....

urwał podwinął rękawy jego płaszczu po czym kontynuował:

-A ty czemu milczysz? Ciebie też te pytanie dotyczy narazie tylko wiem co tu robi ten krzykliwy chłopak teraz czekam na twoją odpowiedz .....

Urwał i wskazał palcem na Ayane.

Haruyasu - 2010-03-09, 21:04

Mężczyzna słysząc odpowiedz Ayane spokojnie pokiwał głową na znak zrozumienia po czym odwrócił się na pięcie i powiedział:

-Skoro tak nie będe wam przeszkadzał ale dam wam rade uważajcie niedaleko stąd mają obóz miejscowi bandyci....

Urwał i nim się obejrzeliście mężczyzna zniknął.

Haruyasu - 2010-03-10, 18:34

Szliście mrocznym lasem który w odróżnieniu od poprzdniego był cichy i spokojny. Jedynie leśne zwięrztea od czasu do czasu dawały o sobie znać lecz po kilkudziesięciu minutach drogi doszły was odgłosy ruchów szelestów wszystko to wyglądało jak byście byli otoczeni z każdej strony dobiegłay was szumy liści i krzewów.

Haruyasu - 2010-03-10, 19:49

Nagle ze wszystkich stron wyleciały nietoperze było ich mnóstwo ale co się dziwić znajdowaliście się chyba w namroczniejszym miejscu w lesie. Nikt za wami nie idzie od ponad 4 godzin chyba juz was nie znajdą a co za tym idzie spokojnie możeci udać się dalej w poszukiwaniu waszego nowego domu.

MISJA ZAKOŃCZONA


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group